Śmierć na Chełmie
Tragicznie zakończyła się nauka latania na paralotni dla mieszkańca Wrocławia. Mężczyzna podniesiony gwałtownym podmuchem wiatru w górę uderzył o ziemię. Na skutek obrażeń niedoszły kursant poniósł śmierć na miejscu.
Wczoraj około 10.45 w Goleszowie przy ulicy Lotniczej 50-letni wrocławianin przypięty do paralotni wykonywał naziemne ćwiczenia. Niespodziewanie silny wiatr uniósł paralotnię na wyskokość 5-7 metrów po czym mężczyzna gwałtownie uderzył o ziemię. Upadek pomimo udzielonej pomocy przez personel pogotowia ratunkowego okazał się śmiertelnym dla ćwiczacego. Obecny na miejscu prokurator oraz policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Wiadomo, że ćwiczenia odbywały się pod nadzorem instruktora i jego pomocnika. Oboje byli trzeźwi. Śledztwo wyjaśni okoliczności wypadku.

