Ponad 200 osób ćwiczyło, jak ratować życie
Ponad 200 osób spotkało się, by wspólnie uczyć się jednej z najważniejszych umiejętności – ratowania ludzkiego życia. W ramach akcji „Ratujemy i Uczymy Ratować” uczestnicy podjęli wyzwanie jednoczesnego prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W wydarzeniu uczestniczyli także policjanci cieszyńskiej drogówki oraz strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Cieszynie. Była to przede wszystkim praktyczna lekcja tego, jak zachować się wtedy, gdy o życie drugiego człowieka decydują sekundy.
Nie trzeba być ratownikiem, aby uratować życie. Czasem wystarczy wiedzieć, co zrobić i odważyć się działać. I właśnie dlatego ponad 200 osób wzięło udział w wyjątkowym wydarzeniu w Szkole Podstawowej w Pogwizdowie, poświęconym nauce resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Akcja odbyła się w ramach inicjatywy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy „Ratujemy i Uczymy Ratować”, której jednym z elementów było wspólne bicie rekordu w jednoczesnym prowadzeniu RKO. Do udziału w wydarzeniu organizatorzy zaprosili również policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie oraz strażaków z Komendy Powiatowej PSP w Cieszynie. Mundurowi aktywnie włączyli się w zajęcia, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem związanym z reagowaniem w sytuacjach zagrożenia życia.
Dla uczestników była to przede wszystkim praktyczna lekcja pierwszej pomocy. Podczas ćwiczeń można było przełamać obawy przed podjęciem działania i przekonać się, że podstawowe czynności ratujące życie może wykonać każdy – również osoba, która nie ma specjalistycznego wykształcenia medycznego.Policjanci przypominali, że w sytuacji zagrożenia życia nie można czekać, aż ktoś inny zareaguje. Każda sekunda ma znaczenie, a szybkie wezwanie pomocy i rozpoczęcie RKO może zwiększyć szanse poszkodowanego na przeżycie.
Takie spotkania mają jeszcze jedną ważną wartość – uczą młodych ludzi odpowiedzialności za drugiego człowieka. Pokazują, że bezpieczeństwo to nie tylko unikanie zagrożeń, ale także gotowość do działania, kiedy ktoś obok potrzebuje pomocy. Bo najważniejszym rekordem nie jest liczba osób wykonujących jednocześnie RKO. Najważniejsze jest to, ilu uczestników po zakończeniu wydarzenia będzie wiedziało, jak zachować się wtedy, gdy naprawdę będzie liczyło się ludzkie życie.